UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.170' for table 'nfl24_settings' NFL 24 - Twoje centrum informacji o lidze NFL i Futbolu Amerykańskim - Artykuły: Xs&Os: Witamy w Miami
Nazwa użytkownika
Hasło

Zapamiętać?
Zapomniane Hasło?
Szukaj:


UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.170' for table 'nfl24_articles'
  Xs&Os: Witamy w Miami
Rok temu przeżyłem prawdopodobnie najlepszy Super Bowl w swoim życiu. Zaczynając od tego, że napięcie trzymało do samego końca, przez zakończenie go jednym z najdoskonalszych podań jakie przyszło mi oglądać, a kończąc na fakcie, że wygrali Steelers, którym kibicuje. Jak będzie w tym roku? Na pewno nie będzie takiej niespodzianki. Już niebawem przyjdzie nam w końcu oglądać dwie drużyny, które cały sezon dominowały w swoich konferencjach. To jednak wie każdy. Podobnie jak każdy kto interesuje się NFL, żyje nadchodzącym spotkaniem. Więc w gruncie rzeczy nie ma sensu tracić czasu na dalszy wstęp, czy tam inną formę budowania napięcia.

Poniżej postaram się zaprezentować moje spojrzenie na czterdzieste czwarte starcie o puchar Lombardiego. W pierwszej części opiszę to co wydarzy się kiedy piłka będzie w posiadaniu Colts, w drugiej natomiast Saints. Nie będę jednak - jak praktycznie każdy piszący podobny artykuł - zajmował się możliwościami tych dominujących ofensyw. Skupię się raczej na tym co mogą zrobić obie formacje defensywne, by móc choć w małym stopniu ograniczyć gości po drugiej stronie piłki. Trzecią część zarezerwuje sobie na kilka moich subiektywnych komentarzy i oczywiście wytypowanie wyniku. Skoro natomiast wyjaśniłem co, jak i dlaczego, nie zostaje mi nic innego jak brać się do pracy.

***

Piłka Colts
Peyton Manning to ten typ zawodnika, który bez większych problemów może dostosować się do tego co oferuje mu defensywa rywala. Pokonał już najlepszą obronę w lidze, z moim zdaniem najlepszym Cornerem jakiego obecnie możemy oglądać. To tylko pokazuje, że nie sposób szukać na Manninga sposobu w statystykach. Można tylko wyczekiwać tych zaledwie kilku momentów, kiedy pomyli się o ten przysłowiowy włos i wtedy spróbować odwrócić losy spotkania na własną korzyść.

O defensywie Nowego Orleanu można mówić wiele, że nawet kiedy rozgrywającemu Podków przyjdzie rzucić piłkę grubo ponad 50 razy, nie będzie się musiał martwić ani jednym sackiem (Saints to pod tym względem dopiero 13 miejsce w lidze - 35,0 łącznie, przeciwko zawodnikowi, który w całym sezonie dał się dopaść jedynie 10 razy). Podobnie jak często wypomina się jej problemy kiedy przychodzi do powstrzymywania biegaczy (21 miejsce). Czy o zgrozo radzenie sobie z podaniami (26 miejsce). Porównajmy to wszystko do New York Jets i mamy gotowy przepis na zmiażdżenie Świętych. Czy aby na pewno? Nowy Orlean ma asa w rękawie, który zaprezentowali już w swojej drodze do finału w pojedynku z fenomenalnymi Vikings. Chodzi tu konkretnie o odbieranie piłki ofensywie rywali. Trzecie miejsce jeśli chodzi o przechwyty podań, piąte w przypadku odzyskiwaniu piłki wytrąconej zawodnikom przeciwnej drużyny (Recovered Fumble). Jeśli to nie robi na was wrażenia, to może fakt, że Saints są liderami jeśli chodzi o zdobyte w ten sposób przyłożenia, będzie wyglądało lepiej? Łącznie w sezonie było ich 8, co zostawia pozostałe drużyny daleko w tyle. Nikomu nie trzeba mówić co ta obrona zrobiła z jednym z najlepszych biegaczy w lidze i jednym z najlepszych rozgrywających w historii NFL (mowa tu oczywiście o duecie Favre - Peterson). Nie mówię bynajmniej, że Manning zakończy ten mecz z jakimś tragicznym bilansem. Kiedy jednak dochodzi do starcia dwóch tak utalentowanych ofensyw, jedno kluczowe zagranie obrony, może wpłynąć na losy całego spotkania.

Jest też to co oferuje gra dołem Indianapolis - najgorsza w całej lidze. Nie pomaga tu ani fakt, że pozyskany w pierwszej rundzie Donald Brown mógłby z miejsca zostać naprawdę produktywnym zawodnikiem. Czy to, że Joseph Addai wyraźnie zmotywowany pojawieniem się rywala, mógłby doskonale wykorzystać to ile uwagi absorbuje pan z numerem 18. Kilka akcji dołem zostanie rozegranych z całą pewnością. Pewnie niektóre zakończą się nawet całkiem konkretnym sukcesem. Nie ma co jednak liczyć na to, że Saints zaczną się tym w ogóle przejmować i zostawią z przodu więcej niż maksymalnie czterech zawodników, którzy ewentualnie spróbują powstrzymać wyżej wspomnianych panów. Colts to jednowymiarowa ofensywa, a skoro Blitzy w wypadku Nowego Orleanu nie przyniosą wiele, zostaje im skupić się na kryciu. Do tego wykorzystaną z pewnością wszystko co będą mogli. W tym także całkiem mobilnych Linebackerów.

***

Piłka Saints
Nad tym co może wydarzyć się w tym wypadku, myślałem już długo i na sto różnych sposobów. Ludzie zachwycają się prędkością obrony Colts. Pewnie, trudno jej nie mieć, kiedy tak naprawdę do tej pory trzeba było rywalizować z drużynami, które większość akcji grały dołem i można było spokojnie graczy z pola, rzucać do przodu. No i nie chce mi się wierzyć, że Freeney będzie w stanie w większym stopniu wpłynąć na to co zobaczymy na boisku. Nawet fakt, że Offensive Line Saints gra bez swojego najlepszego zawodnika i ilość sacków zespołu z Indianapolis to nie problem. Jeśli ktoś nadal go widzi, wystarczy spojrzeć na to co miało miejsce niecałe dwa tygodnie temu, kiedy obrona Vikings za nic nie mogła dopaść Breesa.

Nie chce mi się zwyczajnie wierzyć, że obrona Colts zdoła zatrzymać atak, który posiada tak rozbudowany wachlarz zagrywek. Nie ma tam tak utalentowanych graczy jak Dallas Clark, czy Reggie Wayne. Marques Colston i reszta skrzydłowych może za to skutecznie zagrozić przy końcu pola. Jeremy Shockey opanuje środek boiska. Zaś zza pleców Breesa obronę mylić będą biegacze, którzy bez większego problemu mogą otrzymać podanie, to natomiast potrafi kończyć się różnie. Nawet przy całej tej szybkości. Po prostu nie sposób przykryć każdego. Zwłaszcza kiedy za nic nie będzie się chciało dać czasu tak niesamowitemu rozgrywającemu jaki prowadzi Świętych.

Przyznam się szczerze, że po prostu nie widzę sposobu na zatrzymanie maszyny ofensywnej drużyny z Luizjany. Nie opiera się na żadnych niesamowitych gwiazdach. Krycie jednego zawodnika, lub kontuzje, nie będą tak naprawdę wielką tragedią. Dawno nie widziałem czegoś tak niesamowitego i pewnie prędko nie zobaczę. Jak to jednak mówią, pożyjemy - zobaczymy.

***

Jaki będzie finał?
Tak naprawdę trudno powiedzieć. Na pewno pojawią się długie podania, a to potrafi kończyć się różnie. Mimo wszystko wydaje mi się, że ofensywa Saints bez większych problemów poradzi sobie z obrońcami Colts. Natomiast defensywa Nowego Orleanu będzie w stanie wykorzystać przynajmniej jeden błąd rywali, który wpłynie na końcowy wynik.
Ostatecznie, co prawdopodobnie będzie wbrew temu co mówi wielu:

przerwa na fanfary -

Saints 31 - 24 Colts

Kopiowanie jakichkolwiek tekstów lub materiałów ze strony bez zgody administratorów jest zabronione
UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.170' for table 'nfl24_settings'UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.170' for table 'nfl24_settings'