UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.48' for table 'nfl24_settings' NFL 24 - Twoje centrum informacji o lidze NFL i Futbolu Amerykańskim - Artykuły: Podsumowanie sezonu 2012 Kraków Tigers
Nazwa użytkownika
Hasło

Zapamiętać?
Zapomniane Hasło?
Szukaj:


UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.48' for table 'nfl24_articles'
  Podsumowanie sezonu 2012 Kraków Tigers
Drużyna ze stolicy Małopolski przystępowała do sezonu jako jedna ze słabszych w stawce Topligi. Mimo wszystko wydawało się, że Tygrysy mają szansę na zajęcie ostatniego, premiowanego awansem do playoffów czwartego miejsca. Tym bardziej, że do osiągnięcia tego celu w Toplidze tak naprawdę mogą wystarczyć trzy, cztery zwycięstwa.

Przed sezonem drużyna zatrudniła trenera Dawida Ostręgę, który miał przygotować Tigers do osiągnięcia tego celu. Zawodnicy solidnie pracowali w okresie przygotowawczym, a przed rozpoczęciem rozgrywek spędzili trzy dni na obozie w Zembrzycach. Dodatkowo uzyskano wpływy od sponsora, którym została firma Dom-Bud. Tigers postawili na rozwój i pełni nadziei zaczynali sezon 2012 w Toplidze.

Tigers pierwszy mecz rozgrywali 25 marca w Chorzowie przeciwko AZS Silesia Rebels. Było to bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn walczących o awans do playoffów. Dobry początek dawał szybką przewagę nad rywalami. Ten mecz zaczął się dla Tigers obiecująco. Prowadzili po pierwszej kwarcie dzięki przyłożeniu Filipa Mościckiego do Thada Gaebeleina. Później mecz toczył się już pod dyktando gospodarzy, którzy zdobyli 40 punktów, a Tigers nie odpowiedzieli żadnymi. Było wiadomo, że walka o ostatnie premiowane awansem do półfinałów miejsce w Toplidze będzie zacięta.

W następnej kolejce Tigers mierzyli się z poznańskimi Kozłami, którzy również walczyli o awans do playoffów z czwartego miejsca. Spotkanie było bardzo ważne dla obu drużyn, bo zarówno Kozły, jak i Tigers przegrali swoje pierwsze mecze. Pojedynek był wyrównany i mógł się podobać. Dobrze zagrał rozgrywający Tigers, Filip Mościcki, który dwa razy sam wbiegał w pole punktowe rywali, raz swoim podaniem odnalazł kolegę z zespołu w end zone, a także wykonał dwa razy skuteczne podwyższenie za dwa punkty. Tigers wygrali 26:14.

W trzeciej kolejce rywalami Tigers byli Eagles z Warszawy. Przed meczem nikt nie dawał większych szans krakowianom w starciu z silniejszym rywalem. To potwierdziło się na boisku. Eagles wygrali bardzo wysoko 68:12. Jedyne punkty dla Tigers zdobył Filip Mościcki po dwóch akcjach biegowych po przyłożenie. Tydzień później rywalami Tigers byli Devils Wrocław i po raz kolejny krakowianie nie byli faworytami tego meczu. Okazało się, że był to najsłabszy mecz w wykonaniu Tygrysów. Wrocławianie wysoko i pewnie wygrali aż 73:0 i nie pozostawili nikomu złudzeń, że należą do czołówki Topligi. Już do przerwy Devils prowadzili 54:0 i zanosiło się na bardzo wysoką wygraną. W szeregach Tigers szwankowała przede wszystkim obrona biegu. Niles Mittasch aż sześć razy zdobywał touchdown.

W piątej kolejce Tigers podejmowali u siebie Seahawks Gdynia. Faworytem meczu byli goście znad morza i każdy wynik inny niż ich pewna wygrana byłby odebrany jako niespodzianka. Seahawks rozpoczęli od mocnego uderzenia. Trzy przyłożenia w pierwszej kwarcie ustawiły dalszy przebieg meczu. Duet McMahon - LeDuc rozmontował obronę Tygyrsów. Krakowianie zdobyli dwa przyłożenia po akcjach biegowych, ale była to tylko niewielka osłoda. Seahawks wygrali 61:12. 13 maja przeciwnikami Tigers były Kozły Poznań. Po trzech porażkach z najlepszymi ekipami Topligi zawodników z Krakowa czekał łatwiejszy mecz w stolicy Wielkopolski. W poprzednim starciu obu ekip Tigers wygrali i liczyli, że powtórzą sukces i zrobią krok do awansu do playoffów. Tygrysy rozpoczęły bardzo dobrze. Michał Bury przechwycił podanie i wykonał z piłką akcję powrotną na 58 jardów zdobywając przyłożenie. Jednak Kozły szybko podniosły się po początkowych trudnościach i zdobyły 20 punktów z rzędu. Trzecia kwarta była bardzo emocjonująca, w tej odsłonie meczu padły aż cztery przyłożenia. Kozły prowadzone przez Marka Philmore'a odrobiły straty, ale później to Tigers zaczęli dochodzić do głosu. Filip Mościcki podał do Thada Gaebeleina, a ten zdobył przyłożenie po 27-jardowej akcji i zmniejszył prowadzenie Kozłów tylko do ośmiu punktów. Później jednak Philmore zapewnił kolejne punkty poznanianom, a na koniec jeszcze podanie Mościckiego zostało przechwycone i zamienione przez obronę Kozłów na touchdown. Tigers znów przegrali, tym razem 33:12.

Kolejne dwa mecze Tygrysy grały przeciwko Eagles i Seahawks i nikt nie stawiał ich w roli faworyta. W meczu przeciwko stołecznej drużynie krakowianie przegrali 52:0 i było wiadomo, że szanse na awans Tigers do playoffów są już tylko matematyczne. W meczu przeciwko gdynianom Tigers dobrze rozpoczęli pierwszą kwartę. Filip Mościcki podał do Gaebeleina, który zdobył przyłożenie, a później Michał Marcinkowski wykonał skuteczne podwyższenie za dwa punkty. Niedługo później Seahawks odpowiedzieli tym samym za sprawą McMahona i LeDuca. Tigers nie zamierzali się jednak poddawać i udany drive zakończyło przyłożenie dołem Marcinkowskiego i podwyższenie za dwa punkty, również tego gracza. Reszta spotkania toczyła się jednak pod dyktando gospodarzy z Gdyni, którzy wygrali 51:16. Tigers zasługują na słowa uznania, ponieważ pojechali do Gdyni w zaledwie 19-osobowym składzie, ale mimo to udało im się postraszyć faworyta na początku meczu.

Żeby zachować cień szans na awans do playoffów Kraków Tigers musieli wygrać z AZS Silesia Rebels. W tym meczu nie mógł wystąpić rozgrywający Filip Mościcki, a jego miejsce zajął Thad Gaebelein. Krakowianie mieli w tym meczu zaatakować i spróbować powalczyć z gośćmi z Górnego Śląska. Okazało się jednak, że mecz od początku do końca przebiegał pod dyktando Rebels. Tigers o mało co nie odnieśli najwyższej porażki w sezonie, ponieważ zostali pokonani aż 65:0. Pięć razy pozwalali Rebels na zdobycie przyłożenia po akcji biegowej i nie potrafili skutecznie przeprowadzić swoich akcji ofensywnych. Po tej porażce Tigers stracili jakiekolwiek szanse na awans do playoffów, a zbliżyli się do nich Rebels. Sezon Tygrysów zakończył się bardzo smutnym wydarzeniem. Z powodu bardzo okrojonego przez kontuzję składu Kraków Tigers oddali ostatni mecz przeciwko Devils Wrocław walkowerem.

Ostatecznie sezon 2012 Kraków Tigers zakończyli na ostatnim miejscu w Toplidze, wygrywając tylko jedno spotkanie. Zdobyli zaledwie 12 przyłożeń i byli najgorzej punktującą ekipą w lidze. Aż trzy razy przegrywali do zera, a dodatkowo nie potrafili się skutecznie bronić i dawali przeciwnikom zdobyć średnio podań 50 punktów. Ostatni mecz i decyzja o poddaniu meczu walkowerem pokazuje, że coś niedobrego dzieje się wokół drużyny z Krakowa. Kibicom pozostaje tylko liczyć na poprawę w przyszłym sezonie i na zmiany, które z pewnością muszą nastąpić w stolicy Małopolski.


zdjęcie: Damian Głowacki, facebook.com/KrakowTigers

Kopiowanie jakichkolwiek tekstów lub materiałów ze strony bez zgody administratorów jest zabronione
UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.48' for table 'nfl24_settings'UPDATE command denied to user 'nflzosnsstrona'@'10.14.20.48' for table 'nfl24_settings'