Mecz dobry, ale troszkę lepsze były chyba derby i dogrywka... Widać, że Devils rozpracowali atak The Crew, bo w drugiej połowie nie dali im już pograć w ofensywie, a sami punktowali. Te akcje z przechwytów w wykonaniu Diabłów zadziwiające. Zgadzam się, że finał wygrała drużyna bardziej zgrana.
Nagi kibic też był niezły. Golas rozbawił publikę a potem spokojnie poszedł z panami z ochrony. Dostał od Załoganta, ale wstał, prawdziwy Diabeł, he, he. Tego we Wrocławiu jeszcze nie było.
A Wrocław ma teraz najsilniejsza paczkę futbolu amerykańskiego w Polsce już się szykuję na przyszły sezon, podobno będzie więcej drużyn w PLFA I, czyli więcej meczów.
Sam mecz był rzeczywiście dobry, na wysokim poziomie jak na polskie warunki (z wyjątkiem DB The Crew, którzy mnie jakoś niczym nie zachwycili), ale jeśli chodzi o organizację, była poniżej krytyki.
Przyjeżdżając na finał, na Polish Bowl, finał sportu, który się rozwija i wszyscy robią co mogą, żeby był coraz bardziej popularny chcę widzieć sportowy event, wydarzenie po którym, osoba pierwszy raz widząca ten egzotyczny na polskie warunki sport byłaby zachwycona. I co z tego, że byli amerykanie, którzy prezentowali naprawdę wysoki poziom (szczególnie Aki i Philmore), co z tego, że mecz trzymał w napięciu. To spotkanie organizacyjnie nie różniło się niczym, oprócz większej publiczności od zwykłego meczu ligowego. Nie rozumiem jak na spotkaniu może nie być tablicy wyników i czasu pozostałego do końca gry - ja z mojej perspektywy ani nikt obok mnie nie wiedział ile czasu pozostało do końca, co sprawiło, że nie miałem pojęcia ile czasu ma Crew na dogonienie Devils, miernikiem czasu było dla mnie jedynie kolano brane przez Wydrowskiego. Kolejną sprawą był komentarz - a w zasadzie jego brak, rozumiem, ze było to wynikiem usterek technicznych=złego przygotowania, bo czasem dochodziło do mnie jakieś echo. Następnie brak mikrofonu u sędziego, tak żeby wiedzieć co się stało za co flaga, jakie przewinienie. Mi osobiście to nie przeszkadzało, ponieważ wiem co oznaczają dane gesty sędziego, ale wolałbym to słyszeć.
Jeśli chodzi o atrakcje - również nic. Kilka rozdanych upominków to powinna być kropla w morzu, tego co powinno być na finale. Cheerleaderki - jeśli chodzi o Devils jak najbardziej w porządku, nie chodziło tu o profesjonalizm, lecz widać było, że dziewczyny czerpały z tego frajdę, kibice czerpali frajdę, więc ich zadanie zostało spełnione, jeśli chodzi o cheerleaderki Crew to chyba im się w główkach trochę pomieszało, zachowywały się jakby cała publiczność przyszła tam dla nich, a one były gwiazdami światowego formatu, widocznie zapomniały gdzie jest ich miejsce.
Nie wiem do końca kto tak naprawdę zajmował się organizacją tego finału, ale widać było, że nie wzięto tego na poważnie, wszystko wyglądało jakby było robione za pięć dwunasta. Trochę po marudziłem, ale mi ten finał od strony organizacyjnej naprawdę nie przypadł do gustu.
Z tego co mi się obiło o uszy to organizatorem finału była drużyna The Crew ,bez udziału innych ponoć nawet związek się nie dokładał. Ale to jest to co słyszałem ,bez 100% potwierdzenia. Więc wiadomo jak jest kluby i tak hajsem nie szastają .Tak więc jeżeli to był wkład drużyn bez związku to uważam ,że dali radę.. No cóż ten nasz Polski FA przypomina mi troche lat 30-ste XX wieku ..hehe.. Ale taka jest naga, bolesna prawda ..Nie od razu Kraków zbudowano..Jak się mówi..
cobe napisał/a:
Z tego co mi się obiło o uszy to organizatorem finału była drużyna The Crew ,bez udziału innych ponoć nawet związek się nie dokładał. Ale to jest to co słyszałem ,bez 100% potwierdzenia.
PZFA rozpisał konkurs na organizację finału, konkurs wygrało The Crew. Chyba zresztą zgłosili się do niego jako jedyni i to dopiero po drugim rozpisaniu konkursu, bo do pierwszego nie zgłosił się nikt.
Postów: 245 Data rejestracji: 07.01.10 Miejscowość: Kraków Wiek: 22
Tu nie chodzi o pieniądze.
Przy czym mówię to jako osoba mająca doświadczenie w organizowaniu takich imprez.
Nie było mnie podczas finału, więc nie wiem jak to wyglądało. Niemniej jednak nikt nie oczekiwał pokazu fajerwerków i wojskowych myśliwców przelatujących nad boiskiem, polskiego hymnu czy co tam sobie jeszcze wymyślicie.
Mimo wszystko brak komentarza i tablicy wyników? No dajmy spokój. Zresztą podobnie jak finał w każdym innym sporcie. To bardziej impreza niż kolejne spotkanie i tak powinno być traktowane. Można tu zrobić miliony rzeczy, konkursy, loterie, gdyby był komentarz i w miarę dobre nagłośnienie to bez problemu dałoby się zorganizować jakiś koncercik niekoniecznie „polskiej supergwiazdy”, co wcale nie kosztowałoby tak drogo. Naprawdę długo można wymieniać, czego jakoś nie chce mi się robić.
Mam nadzieję, że The Crew nie skupiło się bardziej na organizacji ewentualnej imprezy po finale. Co patrząc na ich obsesję rewanżu raczej by mnie nie zdziwiło. Szkoda tylko, że jakaś niezbyt wesoła atmosfera musiałaby tam panować. Some days are diamonds, some days are stone.
Postów: 85 Data rejestracji: 20.12.09 Miejscowość: Lublin
Szczerze mówiąc, to jestem zaskoczony tym, że finał organizowany nie był przez PZFA. Wrocław jest na tyle dużym miastem, że 3 tysiące ludzi (łącznie z przyjezdnymi) uzbierać się powinno...
Nie wiem jak to wszystko wyglądało - z Lublina ciężko jest zobaczyć cokolwiek - ale wystarczyło kilka podstawowych spraw załatwić:
1. Jakieś nagrody (koszulki, smycze, parasolki itp.) powinny być rozlosowywane w przerwach.
2. Nie wiem czy był zorganizowany jakiś grill/poczęstunek? (bez alkoholu - taniej)
3. Jest tylu młodych artystów, którzy z chęcią zagraliby przed publicznością przed meczem, a w przerwie koncert np. hip-hopu (żeby przyciągnąć młodych ludzi).
4. Aż nie mogę pojąć, że nie było tablicy w wynikami i czasem...
5. Na wejściu rozdawane ulotki z opisami (schematami) podstawowych zasad FA, bo znając życie ludzie 'obcy' po godzinie oglądania wyszli nie wiedząc o co chodzi.
6. Możliwość kupienia cegiełki na rozwój FA w Polsce np. w formie breloczka w kształcie piłki do FA lub kasku - koszt np. 3zł.
Pomysłów każdy ma sporo, ale w moim odczuciu finał ma być świętem wszystkich ludzi związanych z FA w Polsce. Nigdy nie będzie w takiej skali jak w USA, ale z chęcią wybrałbym się z dziewczyną na mecz, gdzie co chwilę byłyby jakieś atrakcje - inaczej nie wybaczyłaby mi tego do końca życia Pozdrawiam,
matt_crow
Postów: 42 Data rejestracji: 27.03.10 Miejscowość: Biała Rawska Wiek: 23
nasz zwiazek lubi brac i nie dawac za wiele w zamian, wszystko zawsze spada na kluby i ich kieszenie :/
final nie stal pozasportowo na wysokim poziomie ale jakby na to nie spojrzec nie mozna wskazac palcem na the Crew i pana Lowella ze bylo zle, niedobrze tylko trzeba by sie zastanowic czemu taka rzecz jak organizacja obu finalow nie jest uwzgledniona w kosztorysie sezonu i nie sa na nia przeznaczone odgornie pieniadze ze zwiazku.
W tym roku chyba jedynym aktem zwiazku w final byl komentarz Jedrzeja i rozdanie nagrod - obie rzeczy wyszly sami wiemy jak :/
Konkurs na organizację finału na chwilę obecną jest najprostszym rozwiązaniem mimo, że nie jest rozwiązaniem najlepszym. Najbogatsze kluby mają możliwość wykazania się organizacyjnie i wypromowania się poprzez organizację prestiżowej imprezy w swoim mieście.
Gdyby finał miał być organizowany przez związek i pieniądze miałyby być na niego przeznaczane odgórnie ze związku to tak naprawdę oznaczałoby to zwiększenie składek płaconych przez kluby. Niby fajnie, tylko samo wprowadzenie stałych składek w tym sezonie związanych z różnymi sprawami ligowymi spowodowało zwiększenie kosztów rozegrania sezonu w porównaniu do lat ubiegłych nawet 3 lub blisko 4-krotnie (a ze sponsorami jak był problem tak jest nadal) a tak naprawdę ciężko dostrzec aby miało to jakieś konkretne przełożenie (przynajmniej dla PLFA II). Rozumiem, że to pierwszy rok i zapewne na widoczne zmiany trzeba będzie poczekać, jednak w tej chwili kolejne zwiększenie kosztów dla klubów moim zdaniem będzie oznaczać, że mniej zamożne kluby będą zmuszone do wycofania się z rozgrywek ligowych, co z kolei spowoduje mniejsze wpływy do kasy ligi i tak naprawdę cofnięcie się organizacyjne o kilka lat.
Tęsknię za nie tak odległymi czasami gdy w futbol grało się na jakimkolwiek kawałku płaskiego terenu, często piachu czy "polu węgla", linie jardowe bywały improwizowane z czegokolwiek lub nie było ich w ogóle a do rozegrania spotkania wystarczały głownie dobre chęci i pasja do futbolu. Wydaje mi się, że w tej chwili futbol w Polsce idzie niekoniecznie najlepszą drogą rozwoju stawiając na super organizację i profesjonalną otoczkę, bo organizacyjnie pomimo ciągłego braku sponsorów błyskawicznie zbliżamy się do europejskiej czołówki, podczas gdy zagraniczne drużyny grające na co dzień na pastwiskach bez trybun potrafią nam skopać d... bez większych problemów.
Postów: 245 Data rejestracji: 07.01.10 Miejscowość: Kraków Wiek: 22
Jakie znowu 3-4 razy większe koszty?
Raz jeszcze podkreślam, że nie jest to tylko takie gadanie, jestem zawodowym marketingowcem i organizowanie wszelkiego rodzaju imprez przy możliwie jak najmniejszych kosztach to moje regularne zajęcie. To naprawdę da się zrobić.
Grunt, żeby to wszystko było odpowiednio przygotowane i zaplanowane. Dlatego właśnie to generalnie średnia historia kiedy zajmują się tym uczestnicy finałów. Tym bardziej, że nie mają nawet żadnej konkurencji i mogą w gruncie rzeczy robić co im się żywnie podoba. Efekt jest taki, że potem wszystko to spotyka się z taką większą krytyką.
Ok, niby na mecze przychodzą ludzie itp. Nadal nie próbuje się jednak robić niczego by tworzyć z FA sport w stylu, o którym sam piszesz Znamir. Takiego, który byłby bardziej pasją ludzi, niż po prostu powodem dla stworzenia kolejnej ligi. Pewnie do tego potrzeba czasu, nie wiem tylko czy przy tym kierunku, w jakim idzie PZFA nawet 40 lat da cokolwiek.
Some days are diamonds, some days are stone.
Postów: 245 Data rejestracji: 07.01.10 Miejscowość: Kraków Wiek: 22
Aj, mój błąd.
Nie doczytałem dobrze. Z tego wszystkiego myślałem, że chodzi o koszty samego ewentualnego finału.
Some days are diamonds, some days are stone.
Postów: 42 Data rejestracji: 27.03.10 Miejscowość: Biała Rawska Wiek: 23
wiesz Znamir, pojawilo sie duzo kosztow ktore generuje zwiazek, trzeba je z kieszeni klubow oplacic, nie mam za bardzo wyobrazenia jakiego rodzaju pieniadze sa potrzebne zeby zoorganizowac final na przyzwoitym poziomie, ale nie wydaje mi sie zeby skladka powiekszona o 1k na druzyne nie pokryla chociaz czesci wydatkow, reszta moga sie zajac chetni - jak w tym roku np Crew, czujesz sie mocny finansowo, mozesz robic cos fajnego przy wsparciu zwiazku
Postów: 225 Data rejestracji: 25.04.09 Miejscowość: Kępno/Wrocław
Problem polega na tym, ze brakuje fascynatow tego sportu, ktorzy posiadaliby troche glebsza kieszen. Lowell Hussey jest jeden. Ten facet moze pompowac pieniadze w ten biznes ile chce, a i tak nawet tego nie odczuje. Ale co z tego jesli bedzie tylko on? Szansa na rozwoj jest wykorzystanie Amerykanow mieszkajacych u nas, zeby dokladali do tego, bo zyskow nie beda generowac jeszcze przez 15 lat.
Futbol w Polsce (przynajmniej w mediach) przechodzi na razie okres, w ktorym ktos, gdzies slyszy, ze gra sie w ta dziwna gre i warto pojsc zobaczyc. Napisze sie jeden artykulik o zapalencach skaczacych sobie do gardel i tyle. Nie wiem jak to wyglada w innych miastach ale we Wroclawiu na mecze (takze flagowki) przychodza ci sami dziennikarze. Zainteresowanie mediow jest zdrowe. Nie kreuja Was, Nas jako dziwologow co skwapliwie czynili Zczubaki na gazecie. Trzeba pisac, pisac i jeszcze raz pisac.
O futbolu amerykańskim we Wrocławiu pisze się dużo. U nas najważniejsze zespołowe sporty prócz piłkarskiego Śląska zostały zniszczone przez nieodpowiednie nimi zarządzanie, rozpadły się z braku sponsorów albo nieprzychylności władz miasta. I tak nie mamy koszykówki, męskiej siatkówki (Gwardzistki jeszcze się trzymają), szczypiorniaka..
Teraz futbol amerykański ma szanse się tu przebić jeszcze z takimi drużynami jak The Crew i Devils Wrocław, to już lepiej być nie może.
Postów: 225 Data rejestracji: 25.04.09 Miejscowość: Kępno/Wrocław
Akurat jesli chodzi o siatkowke, to Gwardia Wroclaw bardzo sie wzmocnila: Anna Witczak, Marta Sobolska czy mloda Tokarska. Gwardia przyciagnie troche kibicow do Orbity.
Futbol we Wrocku idzie w dobra strone. Jesli nie zepsuja tego inne kluby PLFA, nie wycofaja sie nagle sponsorzy, to jest szansa w ciagu 10 lat na cos naprawde fajnego.